Albania

Jeszcze do niedawna była jednym z rzadziej odwiedzanych państw w Europie. Jednak od kilku lat znajduje się w czołówce miejsc obieranych na cel wakacyjnego wypoczynku. Oczywiście wciąż kojarzona jest z latami komunizmu, które odcisnęły na niej swe piętno m.in. pod postacią wszechobecnych bunkrów. Jednak turyści odwiedzają ją głównie ze względu na wciąż relatywnie niskie ceny (choć nie tak niskie jak 2-3 lata temu), piękną przyrodę, niesamowite widoki i ciekawe zabytki. Ten przewodnik po Albanii pokaże Ci największe atrakcje podzielone na kategorie.

Albania samochodem

Wybierając się do Albanii własnym autem należy pamiętać o wykupieniu zielonej karty (część ubezpieczycieli daje ją za darmo, a u części wykupuje się ją za ok. 20-25 zł). Kierowcy mogą posługiwać się prawem jazdy wydanym w Polsce. Generalnie na pierwszy rzut oka ruch samochodowy w Albanii może przyprawić o ból głowy. Jest on bowiem bardzo dynamiczny i chaotyczny. Ale prawda jest taka, że praktycznie w ogóle nie widuje się tu wypadków. Na pewno wpływ ma na to polepszenie jakości dróg oraz coraz częstsze kontrole drogowe. Policjanci zwykle nie czepiają się turystów, a jeśli już ich zatrzymują, to głównie po to, żeby sobie z nimi porozmawiać. Jadąc do Albanii warto też pamiętać o jednym – jest to bardzo górzysty kraj i nawet drogi biegnące wzdłuż wybrzeża będą kręte i strome.

Kiedy jechać do Albanii?

Większość turystów decyduje się odwiedzić Albanię w lipcu i sierpniu, czyli w szczycie sezonu. Wtedy będąc na wybrzeżu trzeba liczyć się z tłumami i wysokimi cenami. Dużo lepszym rozwiązaniem jest wyjazd w czerwcu lub we wrześniu. Turystów jest mniej, a ceny są niższe. Problemem może być jedynie to, że część nadmorskich biznesów turystycznych np. barów, restauracji czy sklepów będzie nieczynna.

Pieniądze w Albanii

Albańską walutą jest lek (leke, ALL). 100 leków to ok. 3,44 zł (2018). Mimo upływu czasu w Albanii wciąż głównie operuje się gotówką. Na szczęście z roku na rok przybywa bankomatów, z których można ją wypłacić. Kantorów również jest sporo i w większości nie oszukują na kursie. Jeśli chodzi o płatności kartą, to jest z tym swoista loteria. Nawet jeśli stacja benzynowa czy restauracja ma znaczek Visa/MasterCard, lepiej od razu zapytać się, czy transakcje bezgotówkowe są realizowane. W 90% nie są. Dlatego zapas gotówki jest podstawą funkcjonowania w Albanii. I lepiej posługiwać się lokalną walutą niż euro.

Co warto zjeść w Albanii?

Pod kątem kulinarnym Albania jest dość specyficzna. Nie należy się tu spodziewać wyszukanych i finezyjnych dań. Potrawy zwykle są proste, sycące, często dość tłuste. Osoby chcące zaoszczędzić na jedzeniu powinny stołować się w piekarniach (furrë buke), gdzie oprócz zwykłego pieczywa serwowany jest też byrek (nie mylić z burkiem). To wielowarstwowe ciasto (jak francuskie lub filo) nadziewane serem, mięsem, szpinakiem, pomidorami, ziemniakami lub cebulą. Wśród dań obiadowych dominują mięsa, zwykle grillowane. Na wybrzeżu warto skosztować ryb i owoców morza, a będąc na południu małży hodowanych w Jeziorze Butrinti, które uznawane są za jedne z najlepszych na świecie. Na deser lub do kawy serwowana jest słodka baklava lub lokumy (rodzaj galaretek).