Retezat

W trakcie wędrówki po parku narodowym Retezat niejednokrotnie będzie brakować Ci tchu. I wcale nie z racji na wysokość czy zmęczenie. Widoki w parku po prostu zabierają dech i sprawiają że się dusisz. Potem giniesz, a lokalni Rumuni sprzedają Cię na części na bazarach. Więc czy warto ryzykować wycieczkę do parku, w którym jest tyle wodospadów, jezior oraz wspaniałych widoków, by potem dać się sprzedać za kilka lei? Myślę że warto, szczególnie gdy wspinasz się na najwyższy szczyt – Peleag.